Badanie usg 3d to badanie, które wcześniej kojarzyło mi się głownie z tym, że po wizycie rodzice otrzymują zdjęcie i filmik ze swoim maleństwem. W zasadzie to myślałam, że tylko o to chodzi w tym badaniu… Mój lekarz prowadzący poinformował mnie, że warto je przeprowadzić, ponieważ można dzięki niemu wykluczyć, bądź potwierdzić wiele wad. Jak to u nas ciągle pod górkę więc i tym razem nie wyszliśmy z gabinetu szczęśliwi.
Pomijam fakt, że Nina obróciła się tak, że nie udało jej się zrobić zdjęcia, ale co bardzo nas, a przede wszystkim mnie zmartwiło (bo Le jak to on optymista mówił, że wszystko będzie dobrze i nie może być inaczej), to mały, zdecydowanie za mały żołądek Ninki… 

Świadczyć to mogło o problemach z przełykiem, ale nie tylko, powodów mogło być wiele… Kolejne badanie za 2 tygodnie! No i znów nerwówka… Tym razem w internecie wyczytałam coś co mnie pocieszyło, a mianowicie to, że podczas badania maluch mógł być przed jedzonkiem, nie nałykał się wód płodowych i dlatego żołądek nie był wypełniony. Tego się trzymałam! I przez całe te 2 tygodnie głaskając brzuszek powtarzałam „Ninuś łykaj wody, łykaj ich dużo”. 

Kolejne badanie, pan doktor włącza usg a co przed nami się ukazuje? Piękny duży żołądek! Bez wątpienia zdrowy 🙂 Nina tak współpracowała, że nawet zdjęcie udało się jej zrobić 🙂 Ot widać miała lepszy dzień niż ostatnio. A co nie wolno? 😉


Spotkałam się z wieloma opiniami od koleżanek, że to badanie jest zbyteczne, bo tylko niepotrzebnie przysparza dodatkowych nerwów i dlatego też nie decydują się na wykonanie takiego usg.  Może i tak… Gdybym nie poszła na 3d nie zamartwiałabym się i nie płakała przez dwa tygodnie w obawie, że Ninka może urodzić się z wadą. Ale gdyby coś miało jej być to lekarz zapewnił mnie, że wtedy postępowanie przy porodzie jest zupełnie inne. Nie czeka się bowiem na naturalny poród tylko rozwiązuje się ciąże szybciej, a odpowiedni sztab lekarzy czeka na malucha aby jak najszybciej mu pomóc. Często też słyszy się o zabiegach przeprowadzanych jeszcze w okresie płodowym. 

Ja pomimo strachu jaki przeżyłam polecam takie badanie każdej mamie. Zdrowie naszego maleństwa przecież jest najcenniejsze, a wykryta odpowiednio wcześnie wada może uratować jego życie. 

Written by
  • W którym tygodniu ciąży robiłaś to badanie USG, że Niunia taka podobna? 🙂

    • Pierwsze badanie 3D miałam w 25 tygodniu ciąży, ale były obawy o jej mały żołądek i odwróciła się tak, że nie można było zrobić zdjęć. Kolejne badanie odbyło się pod koniec 27 tygodnia ciąży, Ninka wtedy i zapozowała i pokazała piękny zdrowy żołądek 🙂

  • Rzeczywiście widać podobieństwo 🙂 Masz rację – warto zrobić badanie i mieć pewność, że z dzidziusiem wszystko ok!

    • Prawda, że podobna? 🙂 Uwielbiam patrzeć na te zdjęcia. Jak dobrze, że mogę na nie patrzeć z uśmiechem i spokojem, bo moje dziecko urodziło się zdrowe.