Zmiana otoczenia i nowa sytuacja w jakiej się znajdujemy zawsze wywołuje w nas stres. Każde nowe miejsce czy zdarzenie, wystąpienie publiczne, nowi ludzie, skupienie wzroku wielu osób to wszystko tez równa się stresowi. Pamiętacie pierwszy dzień w nowej szkole? Pierwszy dzień na studiach? Pierwszy dzień w nowej pracy? Całe życie zmagamy się ze stresującymi sytuacjami. Zastanówcie się teraz jak ogromnym przeżyciem musi być dla dziecka zmiana otoczenia, z tego bezpiecznego w wodach płodowych, na to nowe, tak inne, dziwne i niezrozumiałe dla niego! Pomóżmy mu w tej trudniej dla niego sytuacji i postarajmy się zminimalizować ten stres i lęk na tyle na ile możemy. Mówi się o tym , że pierwsze 3 miesiące życia dziecka to 4 trymestr ciąży. Postarajmy się aby był to czas w którym łagodnie i delikatnie wprowadzimy go do nowego świata.

Często nie zdajemy sobie sprawy z tego jak proste czynności mogą pomóc noworodkowi do przystosowania się do nowego otoczenia. Oto co możemy zrobić by było mu łatwiej zrozumieć jego nowy świat:
Przytulanie
Dziecko najbezpieczniej czuje się w ramionach mamy. Dlatego przytulaj swojego malucha zawsze gdy tego potrzebuje. Nie pozostawiaj go płaczącego, nawet wtedy gdy brakuje Ci sił. Spróbuj zrozumieć jego strach, lęk i stres, być może coś go boli, jest mu źle, niewygodnie, boi się, że zniknęłaś, tęskni za Twoim ciepłem i głosem. Bądź zawsze przy nim, szczególnie w pierwszych tygodniach jego życia i pamiętaj , że nigdzie nie będzie mu tak dobrze jak w ramionach mamy.
Karmienie na żądanie
Wcześniejsze teorie głosiły, że dziecko należy karmić co 3 godziny choćby się waliło i paliło. W sumie to zwolenników tej zasady i teraz nie brakuje. Z taką radą spotkałam się nawet podczas pobytu w szpitalu gdy urodziła się Nina. Zaufałam jednak swojej intuicji i postanowiłam kierować się zasadą „karmienia na żądanie” . To w naszych ramionach dziecko czuje się bezpiecznie, ale nic tak go nie uspokoi jak przytulenie do piersi i pełny brzuszek 🙂
Cisza
Podczas drzemki postaraj się zminimalizować głośne dźwięki do minimum. Wiadomo, że trzeba dziecko przyzwyczajając do odgłosów panujących w domu, ale nie od razu. Te pierwsze tygodnie niech będą dla dziecka stopniowym oswajaniem, dlatego podczas snu noworodka nie słuchaj głośno muzyki, wyłącz dźwięk telefonu, czy dzwonka do drzwi. Postaraj się by nic nie wystraszyło śpiącego dziecka.
Pamiętam, że na Ninę nigdy nie działał hałas przejeżdżającego samochodu, pociągu czy nawet przelatującego nisko samolotu, za to zawsze budził ją najmniejszy szmer, kichnięcie, czy dźwięk przeskakującej kostki w stopie 😉
Zaciemnienie miejsca snu noworodka

Podczas snu w dzień lub w nocy gdy maluch się przebudzi, ważne jest to by nie zapalać ostrego światła i nie odsłaniać gwałtownie zasłon czy rolet. Postaraj się aby w miejscu gdzie śpi nasze dziecko, panowało subtelne, stłumione światło. W ciągu dnia podczas drzemki warto też zasłonić okna. Nie chodzi o to by maluch przebywał w całkowitej ciemności, ale by uchronić go od nagłego ostrego światła, które może wywołać u dziecka stres i przerażenie.
Stały rytm dnia. Spacery, kąpiele, sen o tej samej porze 
Stałe pory spacerów, kąpieli i snu bardzo pomagają w ustaleniu codziennego rytmu dnia. Na początku noworodek nie odróżnia dnia od nocy. Jeśli jednak będziesz wykonywać te same czynności codziennie o tej samej porze pomożesz mu zrozumieć kiedy jest pora na aktywność, a kiedy na sen. Będzie wiedział co po czym następuje, a dzięki temu poczuje się bezpieczniej.
Wygodne ubranka
Pamiętaj o wygodnym ubranku dla noworodka. Wszystkie fikuśne i wymyślne stroje schowaj i nigdy nie wyciągaj 😉 Zanim zostałam mamą kupiłam kilka „odjazdowych” ubranek… Te wszystkie falbanki, guziczki, zapięcia, sztywny jeans… sprawia , że tylko krępujemy ruchy naszego maleństwa, sprawiamy, że czuje dyskomfort. Przecież jeszcze niedawno było nagie i pływało w wodach płodowych, a teraz ktoś go przebiera jak lakę 😉 Zaoszczędź mu tego. Przy okazji ubioru pamiętaj o tym by nie przegrzewać noworodka. Jak najłatwiej sprawdzić czy czy maleństwo nie jest przegrzane? Dotknij jego karku, Jeśli skóra jest ciepła i sucha to znaczy, że wszystko jest w porządku. Pamiętaj też o częstej zmianie pieluszki. Noworodkowi zmieniamy pieluszkę bardzo często… średnio co 2 godziny i zawsze gdy zrobi kupkę, a robi ją baaaardzo często. Rekord Niny to 10 na dobę 🙂
Odpowiednia temperatura
O przegrzewaniu już pisałam przy okazji ubierania noworodka, ale pamiętaj też o właściwej temperaturze w pomieszczeniu w którym kąpiesz dziecko. Ponieważ noworodek bardzo szybko marznie, pomieszczenie to powinno mieć 24 stopnie, a pokój w którym śpi nie więcej niż 22 stopnie. Warto tez przewietrzyć pokój przed położeniem dziecka do snu.

Odwiedziny

Z tym też radziłabym się wstrzymać na początku. Pozwól maluchowi oswoić się z Wami – rodzicami, z nowym domem, a dopiero po jakimś czasie stopniowo wprowadzaj do otoczenia rodzinę i znajomych. Nagłe odwiedziny większej ilości osób, ich głosy, dźwięki i zapachy mogą wywołać stres i lęk. To samo tyczy się wypraw do galerii handlowych. Pamiętaj, że układ nerwowy tak małego dziecka nie jest jeszcze wykształcony i poradzenie sobie z takimi emocjami będzie dla niego bardzo trudne.

Łagodny głos i delikatne ruchy
Zawsze gdy noworodka przewijasz, przebierasz lub gdy po prostu z nim przebywasz, mów do niego spokojnym, łagodnym, miłym głosem. Uśmiechaj się jak najczęściej, nie wyrażaj przy nim negatywnych emocji, bowiem dziecko od razu przechwyci samopoczucie matki. Jeśli będziesz zdenerwowana Twoje dziecko od razu to wyczuje i odreaguje płaczem. Nie wykonuj też przy nim gwałtownych ruchów. Spokój, spokój i jeszcze raz spokój. Pamiętaj! Tylko spokój może Cię uratować! Ja wiem, że to się tak łatwo mówi…. Ale każda  z nas musi to przejść, uwierz mi… da się!
Wszystkie te porady to dla każdej mamy chyba oczywiste sprawy, ale być może często nie zdajemy sobie sprawy z tego jak poprzez takie oczywiste czynności ułatwiamy naszemu maluchowi odnaleźć się w nowym życiu. Dzięki temu wszystkiemu zaoszczędzamy mu wiele niepotrzebnego stresu, pozwalamy oswoić się z nową rzeczywistością i uwierzyć w to , że ten nowy świat jest przyjemny, ładny i  uśmiechnięty jak jego cudowna mama 🙂
 IMG_1458
****************
Inspiracją do dzisiejszego wpisu była zestresowana piątkowym występem w telewizji, blogerka Martyna, która prowadzi blog MartynaG.pl 
W każdy poniedziałek pojawi się post , którego inspiracją możecie być Wy. Wystarczy, że podrzucicie mi słowo klucz. Dzisiejszym było hasło „stres„. Szczegóły na profilu fanpage Pudełko Mamy (klik). Zapraszam!
Written by Anna
  • Aniu super zestawienie zrobiłaś. Myślę że niejedna początkująca mama skorzysta z Twoich rad 🙂 dawno mnie nie było, ale postaram się już być na bieżąco. Pozdrowienia dla Ninki

    • Dzięki Aga 🙂 Miło mi to czytać 😉

  • Ania, super porady. Najważniejsze to słuchać głosu swojego serca. 🙂

  • Z tego tekstu bije taki błogi spokój.. Pamietam te pierwsze miesiące. To poznawanie każdego grymasu, obserwowanie każdej reakcji… Przy obu córkach czułam w tym okresie po prostu radość z bycia razem. W objęciach. Zwłaszcza ze w obu ciążach czułam sie średnio.

    • Miło , że tak odebrałaś ten tekst 🙂 Ja też uwielbiałam te chwile w objęciach. Tęsknię za tym , bo teraz juz mi ucieka 😀

  • Super porady 🙂 Ja bym jeszcze dodała ograniczenie niepotrzebnych bodźców w ciągu dnia do minimum, bo nic mnie nie irytuje bardziej niż karuzela nad głową ledwo co narodzonego dziecka.

    Pozdrawiam i zapraszam 🙂
    http://www.wspolczesna-mp.pl

  • Aniu, wyczerpałaś temat. Przede wszystkim dajesz dobre i SPRAWDZONE przez siebie rady 🙂 Zapewne każda z nas będzie kierować się instynktem aczkolwiek dobre rady nigdy nie będą zbędne.

    Jeszcze tak niedawno stresowałam się pierwszym przewijaniem Synka… czas tak szybko mija 🙂

    • Ja też! Pierwsza pielucha to była taki stres, że szok! A przecież zanim zostałam mama przewijałam tyle razy dzieci moich braci… Ze swoim chyba jest inaczej 🙂

  • Świetne porady. Pewnie o tym czytałam nie raz przed narodzinami Matyldy…ale mam wrażenie, że to są kwestie, które uruchamia nasza intuicja. Ja się w pierwszych kilku tygodniach szarpałam, niby wiedziałam, że tak ma być, a jednak nie wiedziałam, a potem posłuchałam jej głosu i wszystko było tak jak piszesz 🙂

    • To prawda. Intuicja jest najważniejsza 🙂

  • Potrafisz wyczarować coś z niczego. To jest niesamowite:)
    Świetny tekst:)

    • Ach…. Pisz mi tak częściej 😀

  • U nas zdecydowanie rytuały. Ja bym dorzuciła – chusta, otulanie i bliskość. To bardzo ważne 🙂 U nas było zdecydowane rozgraniczenie dnia i nocy i w dzień zawsze jasno, w nocy zawsze ciemno i ładnie udało się to ogarnąć i zorientować dzieciom w porach czuwania i spania 🙂 Buziaki dla Was 🙂

    • U nas podobnie jedynie dbałam o to by ostre światło nie obudziło nagle maleńkiej Niny, bo kiedy urodziła się panowały straszne upały i mocno świeciło słońce. Chustowanie u nas niestety nie sprawdziło się… Miesiąc próbowałam aż sie poddałam.

  • Moi chłopcy też tak mieli, że huk armatni by ich nie obudził, ale wystarczyło, że zaczynaliśmy z mężem mówić coś szeptem i momentalnie się budzili 🙂
    Tradycyjnie świetny tekst! 🙂

    • Widać z podobnej gliny nasze dzieci 😉 Dziękuję!!!! 🙂

  • Świetne porady! Dodałabym jeszcze kangurowanie, czyli przytulanie skóra do skóry, czasem samo przytulanie w ubraniu nie pomaga ukoić noworodka.

    • O tak tak! Bardzo dobra porada!

  • Podpisuję się pod każdym punktem rękami i nogami:) A najbardziej chyba pod tym o przytulaniu. Dotyk jest niezwykle ważnym zmysłem dla noworodka i niemowlęcia – to właśnie w ten sposób głównie odbiera wszystkie bodźce. I nie słuchajcie osób, które mówią: 'nie noś, bo przyzwyczaisz'. Noście dziewczęta ile wlezie, bo maluchy tego potrzebują:)

    • Właśnie! Miałam to napisać! Aby nie słuchać innych " nie noś bo przyzwyczaisz". Bzdura! Nosić jak najczęściej w pierwszych tygodniach a nawet miesiącach. Tak małe dziecko na pewno nie przyzwyczai się od razu do noszenia. Przecież to czego najbardziej potrzebuje noworodek to bliskość mamy.

  • Fajny wpis, moje podejście jest identyczne. Wolę spokój dla dzidziusia niż przyzwyczajanie go na siłę do gwarnego bytowania całej okolicy.

    • Tak właśnie. Ja też preferuję spokój dla dziecka. Sama wolę przebywać w spokoju 🙂

  • Ja pamiętam że każdego nowego malucha którego przynosiliśmy oprowadzaliśmy po mieszkaniu. Ja wiem, że noworodek mało widzi itp. ale zapoznawaliśmy z pomieszczeniami jak gościa 🙂

  • Instynkt macierzyński to wielki dar. Warto uwierzyć w własne siły i starać się wsłuchać w swoje dziecko. 🙂