Na pomysł pudełka nie wpadłam od razu. To Le zapoczątkował zbieranie rzeczy ważnych i jestem zdziwiona, że mnie to do głowy nie przyszło. Zaczęliśmy je odkładać w jedno miejsce, aż w końcu powstał  pomysł na stworzenie „Pudełka Niny”.

foto7

Kiedy do owego pudełka wpadło kilka pierwszych pamiątek pomyślałam: O jakie to oryginalne! Tak… jak wszystko co wymyślę. Potem okazuje się, że z oryginalnością mojego pomysłu było tak jak podczas pomysłu na powstanie bloga. Będę pisać o ciąży, inspiracjach, rozwoju dziecka i przemyśleniach, blog będzie poradnikiem dla innych mam. Miejscem do dyskusji, pomocą nie tylko dla nich, ale i dla mnie w razie kolejnych zaskakujących problemów macierzyństwa. No genialne! Naprawdę! Nikt na to nie wpadł do tej pory 😉 Odkryłam Amerykę… szkoda, że po raz drugi. Tak samo jak w przypadku pomysłu na temat przewodni pokoju Niny, o tym pisałam Wam w poście pt. Wyprawka Niny – mój niezbędnik . Tak… wtedy też myślałam, że to oryginalne, a potem przekonałam się, że połowa polskich dzieci ma takie motywy w swojej wyprawce 😉
Myśleliście kiedyś nad datą swoich urodzin? Czym żył świat tego dnia? Przyznaję, że ja wcześniej o tym nie myślałam, ale to ciekawe w jakim dniu i w jakich czasach postanawiamy pojawić się na tym świecie. To Le wpadł na ten pomysł i pierwszą pamiątka, która trafiła do pudełka Niny była Gazeta Wyborcza z dnia 5 sierpnia 2015. Tytuł artykułu z pierwszej strony to: „Tak działają sankcje na Rosję”. Niestety pomimo upływu czasu temat wciąż aktualny i życzyłabym sobie aby ten rozdział obecnych czasów, przeszedł do historii i oby strach, i widmo wojny nigdy nie wróciło. Najbardziej czego się boję to tego w jakich czasach przyjdzie dorastać Ninie.
Oprócz tego co działo się na świecie Nina będzie mogła zobaczyć jak wyglądał jej mały świat, ten zza okna. Le po powrocie ze szpitala, nad ranem 5 sierpnia, postanowił z tarasu sfotografować okolicę. Gdy Nina dorośnie będzie mogła przekonać się jak bardzo to nasze małe miejsce na ziemi zmieniło się.
Do gazety i zdjęć dołączyłam całą historię ciąży, czyli kartę ciąży, zdjęcia usg z każdej wizyty wraz z parametrami Ninki. Płyty z filmem i zdjęciami z USG 3D. Do tego moje kalendarze z 2013 i 2014 roku, a w nich notatki, zaznaczone wizyty u lekarza. Początkowo te, które miały dać szansę na pojawienie się Niny w naszym życiu. A potem już te kiedy mogłam wraz z datą wizyty u lekarza odnotować jej wagę, długość i tydzień ciąży. Będzie też mogła przeczytać, kiedy poczułam jej ruchy po raz pierwszy, kiedy dowiedziałam się, że spodziewamy się córeczki, kiedy została Niną i to, że urodzić miała się 2 sierpnia.  Myślę, że to będzie dla niej miła pamiątka – zobaczyć jak powstawało jej życie.
Do mniejszego czerwonego pudełeczka dołączyłam kilka drobiazgów. Nasze opaski ze szpitala, test ciążowy, zasuszonego grzybka o którym pisałam Wam we wpisie Pierwsza wyprawa w świat!, oraz kikut pępowinowy ( dla mnie to osobista pamiątka tego, że byłyśmy połączone w całość, dla mnie to symbol cudu jakim jest ciąża).
Po latach Nina znajdzie w pudełku również ubranko w którym przyjechała ze szpitala. Śliczny czerwony pajac z czapką w kształcie truskawki. Mam nadzieję, że nie uzna, że śliczny to on może był, ale dla mnie, nie dla niej  i, że dobrze, że nie pamięta tego dnia bo ją skompromitowałam 😉 Zachowałam też ej pierwszą sukienkę w rozmiarze 50. Wzruszy się widząc jaka była maleńka. Ja już teraz się wzruszam za każdym razem gdy biorę do ręki jej za małe ubranka.
Jestem ciekawa jak często sama będę zaglądać do tego pudełka zanim Nina dorośnie i otrzyma je od nas w prezencie.
Czy Wy drogie mamy również macie takie pudełka dla swoich dzieci? Podzielcie się ich zawartością. Może zainspirujecie mnie jakimś ciekawym pomysłem na kolejną pamiątkę?

 

Written by Anna
  • Pewnie ! U nas są jeszcze zdjęcia całej rodzinki gdy wychodzi ze szpitala, niech wiedzą, że rodzice też kiedyś byli młodzi 😉 Acha i odcisk małych stópek 🙂 zapisalam też tytuły piosenek, których najchętniej sluchalam w ciąży.

    • O właśnie! Odcisk! Zupełnie o tym zapomniałam. Jak mogłam??? Dzięki za podsunięcie pomysłu :*

    • Daj znać jak dużo czasu Ci zajęło zrobienie odcisku. U nas prób było kilka, gdy malutki miał chyba dwa miesiące (dostałam w prezencie, przy Córce na to nie wpadłam). Ostatecznie zmęczeni próbami zostawiliśmy wersję, gdzie na jednej stópce widać 4 palce 🙂

    • Serio tak trudno? Muszę się spieszyć póki jeszcze stópki małe 😉 Macie super oryginalna wersję 😉 Czuję, że mogę mieć podobną haha

  • Powiem Ci, że to cudowne pamiątki… a gazeta? REWELACJA. Kucze muszę poszukać naszej w której pisali o narodzinach Oliwierka 🙂 Gdzieś tam jest… wśród sterty innych gazet

    Nina będzie miała fantastyczne pamiątki…. ja też zbieram, bo jestem typem zbieracza, ale zdecydowanie trzeba zgromadzić je w jednym miejscu idąc Waszym przykładem 🙂

    A co do odkrywania Ameryki – nim założyłam bloga byłam aktywną czytelniczką… ale nie wiem, czy to pomaga, czy nie 🙂

    • Koniecznie odszukaj gazety! 🙂
      A ja przeciwnie…. nie znałam żadnego bloga. Miłość do blogowania i uzależnienie do odwiedzania innych dopadło mnie dopiero jak stworzyłam Pudełko Mamy. Nie weszłam na żadnego bloga zakładając własnego 😉 Teraz za to przepadłam… 🙂

  • U nas też mamy dużo pamiątek po Kubusiu. Wszystkie usg, testy ciążowe.. Dla każdej matki zostawianie takich wspomień jest normalne, a dla dziecka miłym zaskoczeniem 🙂

    • Też tak myślę. Szkoda,że urodziłam się w czasach gdy to było niemożliwe. Chciałabym mieć taką pamiątkę 🙂

  • Super pomysł na super pamiątkę:) Ja też chomikuję rzeczy dla mojego Bąbla, ciekawe tylko czy jak wyrośnie na mężczyznę to to doceni:) Najwyżej będzie dla mnie!

    • W razie czego dasz synowej 😉 Na pewno się wzruszy! A masz coś czego brakuje w naszym pudełku?

    • Adaś dostanie jeszcze kocyk ze swoim imieniem, z którym nie rozstaje się na krok, ale póki co jeszcze w ciągłym użytkowaniu:) Do tego odcisk rączki i stópki. Z tą synową to wiesz – na razie to żadna nie ma u niego szans:) Na najbliższe 18 lat jest tylko mamy^^

    • Fakt kocyk z metryczką też mamy, no i tak samo u nas jeszcze w użyciu 🙂 A z synową to się nie dziwię haha Chyba wszystkie mamy synów jakie znam mają podobne zdanie 😉

  • Ja także mam takie pudełko. Niestety nie wpadłam na pomysł z gazetą lub kartka z kalendarza – a bardzo żałuję. Kiedyś i ja pokaże nasze pudełko 🙂
    Naslonecznej.blogspot.com

    • Za to masz inne pamiątki, nie przejmuj się 🙂 Pochwal się co masz jeszcze w swoim pudełku 🙂

  • Też przechowuję kartę ciąży, zdjęcia usg, opaski z pobytu w szpitalu, klamerki od pępuszka, kartki okolicznościowe. A w fotoksiążce umieściłam oprócz informacji na temat całego przebiegu ciąży i wyjątkowych chwil z tego okresu (zachcianki, sposób powiadomienia bliskich, obrona pracy mgr z maluchem w brzuchu, wycieczki), zdjęcia domu i okolicy (przed narodzinami córki miałam dookoła pola a teraz mam obwodnicę), inf. o tym jakim samochodem jeździliśmy gdy maluszki się urodziły, zdjęcia wózka, łóżeczka, zdjęcia prezentów z okazji chrzcin. Gdy robiłam takie fotoksiazki siostrzencom dodałam informację o hitach na czasie, wykonawcach i znanych aktorach.

    • Pamiątki podobne 🙂 A to o czym napisałaś na końcu to super pomysł! Hity na czasie, aktorzy…. Muszę też to ująć 🙂 Dzięki :*

  • Anonimowy

    I ja tez mam takie pudelko 🙂 teraz prowadze jeszcze zeszyt pamietnik i wszystko zapisuje co kiedy i jak 🙂 i takie pudelko podaruje mojej Matyldzi jak sama bedzie sie spodziewala dziecka 🙂

    • O to piękne, dać w momencie gdy sama zostanie mamą… Aż się wzruszyłam. Ja zamiast pamiętnika mam właśnie Pudełko Mamy 🙂

  • ależ trafiłaś z tym wpisem. jestem w trakcie tworzenia podobnego 🙂
    ja od początku ciazy zdecydowałam że założe Mai coś takiego na pamiątkę 🙂 najpierw do kuferka Majusi wskoczył list który napisałam do naszego dziecka gdy się o nie staraliśmy przez 3 lata. Potem ukochany test ciążowy i małe porcelanowe buciki które kupiłam by podarować je mężowi gdy powiedziałam mu o ciązy. Potem powstał album ze zdjęciami z USG i opisami wizyt. Płyta z filmem i zdjęciami z USG 4D. Następnie oczywiscie opaski ze szpitali, karta ciąży, pierwsze pocztówki i kartki z gratulacjami. Kartka z kalendarza. Kupiliśmy też książkę: Moje pierwsze 5 lat życia i tam odnotowalismy jak się poznaliśmy z mężem, zapisaliśmy jej drzewo genealogiczne, pierwsi goście zapisali życzenia, spisałam to co się działo na świecie gdy sie urodziłą, jaki był hit muzyczny i kinowy, jaka była pogoda, nasze pierwsze zdjęcia razem. Nastąpnie do kuferka powedrowały pierwsze skarpetki, body i smoczek. Gazeta również. (kikut od pepowiny tez mam ale nikomu nie mowilam, bo myslałam ze to dziwne, do chwili gdy przeczytałam że i Ty go zachowałaś :)) Teraz na bieżąco wrzucam jakieś drobiazgi. Pierwszą spineczkę do włosów, karki urodzinowe itd. Już nam powoli brakuje miejsca 🙂

    • Aga piękny ten Twój kuferek!!! Zainspirowałaś mnie mocno! Dorzucę parę pamiątek dzięki Tobie 🙂 Az tym kikutem to czekałam, aż któraś się odezwie 😉 W pierwszej wersji nie napisałam o tym bo miałam podobne odczucia jak Ty haha A potem stwierdziłam, że to niemożliwe, że tylko ja jestem taka "szurnięta" aby go zostawić 😉 Na pewno inne też mają tylko się nie przyznają 😉

  • Świetny pomysł z tym pudełkiem! Ja też mam sporo pamiątek i chyba muszę zrobić porządek, żeby były w jednym miejscu 😉

    • Koniecznie bo jeszcze poginą 🙂 Masz coś czego mnie brakuje?

  • Takie pudełko pełne wspomnień jest bardzo dobrym pomysłem. Dla córeczki jak i dla Ciebie.
    Ja również chomikuje pamiątki moich maluchów 😀
    Mamy taką "Wielką Księgę Maleństwa". Zapisane są tam wszystkie ważne daty, miejsce na zdjęcia itp. Począwszy od metryczki urodzinowej, daty ząbków aż po pierwsze urodziny.
    Pozdrawiam!

    • Świetny pomysł z tą metryczką. Muszę o tym pomyśleć. Ta księga to stworzona przez Was? Czy kupiliście gotową do wypełnienia ważnymi datami?

    • Kupiliśmy gotową synkowi. A co do córeczki to narazie zapisuję wszystkie daty w notesie gdyż jeszczę się nie zaopatrzyłam w księgę, lecz będzie raczej zrobiona przez nas 🙂

    • Dzięki! Muszę w takim razie rozejrzeć się za taką księgą, bo chyba jestem za mało kreatywna na zrobienie własnej 😉

  • Ja bylabym wniebowzieta, dostajac takie pudelko od rodzicow 🙂

    Pozdrawiam
    http://dookola-swiata-w-jeden-dzien.blogspot.ch/

    • Prawda? Oby moja córka też była 😉
      P.s. Chętnie odwiedzę Cię na blogu. Do zobaczenia! 🙂

  • wspaniała pamiątka, Moi chłopcy też takie mają 🙂

    • Podziel się zawartością 🙂 Co mają Twoi chłopcy czego mi brakuje?

  • Świetny pomysł! My takiego pudełka nie mamy wszystkie pamiątki są w różnych miejscach ale muszę poskładać to do jednego żeby nie zgineły.

    • Oj tak, bo szkoda by było 🙂 Ty masz świetne, kreatywne pomysły. Jakie masz jeszcze pamiątki oprócz tych podobnych do moich?

  • Czemu ja wcześniej na to nie wpadłam? Teraz to już nie znajdę nigdzie gazety sprzed roku:) Ale parę pamiątek mamy i zapisujemy np. kiedy pojawiły się ząbki albo kiedy synuś zaczął się uśmiechać czy siadać.

    • Dobre i to! Od teraz zachowuj wszystko co cenne 😉

  • Piękna pamiątka! Ja uwielbiam takie manualne rzeczy robić (albumy, kartki, pudełeczka), także na pewno w przyszłości zadbam o zbieranie pamiątek dla swoich dzieci 🙂 / Agata

    • O to poproszę Cię o zrobienie albumu 😉 Ciężko mi idzie aby się za niego zabrać…

  • Lubię zbierać pamiątki, więc i my mamy podobne pudełka pełne wspomnień. 🙂

    • O! Nawet więcej niż jedno? Brawo! Może i mnie się uda uzbierać jeszcze jakieś unikatowe pamiątki:)

  • http://allegro.pl/ksiega-pamiatkowa-ksiegi-dziecka-album-pamiatkowy-i5093898684.html

    Ja polecam tą księgę, moja córka dostała ja od chrzestnej na chrzciny. Dziwne że sama na cos takiego nie wpadłam… Jestem baaardzo sentymentalna, a szczególnie wobec Nadii. Oczywiście też mam opaskę że szpitala, test ciążowy, zdjęcie z gazety, pamiątki z chrztu świętego łącznie z szatką z chrztu. Dołożę jeszcze pierwszą grzechotke, ubranka w których wyszła ze szpitala, buciki, skarpeteczki, smoczek, butelkę… Ciągle myślę co jeszcze… 😀

    • Dziękuję za linka :* Pierwsza grzechotka to dobry pomysł też dołożę. Żałuję, że nie pomyślałam aby zostawić pierwszy smoczek 🙁 Jak mogłam go wyrzucić!

    • Kup taki sam jeśli pamiętasz jaki to był. Ja też mam wszystkie, poza jednym zgubionym z przychodni. Dużo ich nie było, bo dzieciaczki używały tylko do 6 miesiąca.

  • Muszę coś podobnego stworzyć koniecznie dla Igora. Fajny pomysł 🙂

    • Dzięki 🙂 W takim razie życzę przyjemności w kompletowaniu pamiątek 🙂

  • My a właściwie mój Synek ma inne niezwykłe pudełko, które dostał od chrzestnego. Jest to pudełko pierwszych rzeczy … jest w nim pierwsza bajeczka, kolorowanka, misio,samochodzik, latawiec, scyzoryk, prezerwatywa, wódka. Wyciągam więc powoli rzeczy które są już 🙂 dla niego a chowam tam inne pamiątki o których Ty pisałaś. Oczywiście nie pomyślałam o gazecie a to super pomysł, ale może coś się załatwi :):)

    • Haha! A to ciekawe pudełko. Przyznaję, że pierwszy raz o takim słyszę. Niezły pomysł ; ) Gazetę może gdzieś się uda jeszcze załatwić? Najczęściej babcie chomikują 😉

  • Fajnie to brzmi: Pudełko Mamy – Pudełko Niny 😉
    A tak w temacie to u mnie fizycznego pudełka jeszcze nie ma, ale pamiątki zbieram. Na gazetę nie wpadłam a to super sprawa! Nie wiem jaki miałby być rozmiar tego pudełka żeby się zmieściło wszystko co zachomikuję 😉 Mam też odciski rączek i stópek z 4 miesiąca.
    Poza tym od pozytywnego testu ciążowego zaczęłam pisać prywatny blog-pamiętnik. Po 2-3 wpisy na miesiąc. Taka moja rozmowa z brzuchem a teraz dzieckiem. Pierwsze ruchy, kopniaki itd. Teraz też, kiedy czego się nauczyła. Pierwsze słowa, później zabawne dialogi… W przyszłości planuję zrobić z tego taką fotoksiążkę, dla niej – czy coś w tym stylu. Do tekstów dodam troszkę zdjęć i dam jej do poczytania jak sama będzie spodziewać się dziecka, albo będzie mniej więcej w takim wieku, że mogłaby już o tym myśleć 😉 /Justyna.

    • Tak Pudełko Mamy – to zbiór moich wspomnień, a Pudełko Niny – zbiór pamiątek, który kiedyś otrzyma 🙂
      Fajny pomysł z tym pamiętnikiem, o odciskach myślałam, ale w końcu nie zabrałam się za to. No nic… może jeszcze zrobię 😉 Pewnie pudełko Niny powiększy się i będzie trzeba je wymienić na większe 😉

  • Jejku super pomysł z tym sfotografowaniem podwórka czy kupieniem gazety 🙂 My mamy gazetę w której jest Milenka, tydz po narodzinach ale jest 🙂 My mamy album z ważnymi datami i zdjęciami do wklejania i tez taki zwykły album w ktorym prawie każde zdjęcie jest na wesoło opisane 🙂

  • Jejku super pomysł z tym sfotografowaniem podwórka czy kupieniem gazety 🙂 My mamy gazetę w której jest Milenka, tydz po narodzinach ale jest 🙂 My mamy album z ważnymi datami i zdjęciami do wklejania i tez taki zwykły album w ktorym prawie każde zdjęcie jest na wesoło opisane 🙂

    • Na pomysł zdjęć i gazety wpadł mój partner Le, ja też bym o tym nie pomyślała. A album z opisami to też świetny sposób na utrwalenie wspomnień 🙂