IMG0818

Sexy mama? A kto to taki u diabła? Czy to może te wszystkie celebrytki, które pokazuje się nam w mediach i stawia za wzór?

Dbałam o swój wygląd w ciąży, staram się również dbać o niego teraz, choć czasu na to mam zdecydowanie mniej. Ale wkurzają mnie obrazki z kolorowych gazet, odstawionych mam celebrytek, które są wychwalane i przedstawiane nam jako wzór do naśladowania. Zdjęcie z plaży młodej mamy, jej łaski brzuch, a pod spodem komentarz: „Tak powinien wyglądać brzuch po porodzie”. Sorry! Ale nie uważam, że właśnie tak powinien wyglądać. Mój wyglądał jakbym nadal była w ciąży przez co miałam ochotę zrobić sobie sesję zdjęciową, której nie zdążyłam. Nikt by nie zauważył różnicy, naprawdę. Jeśli kogokolwiek można by postawić za wzór mamy zaraz po porodzie to uważam , że świetnym przykładem jest Księżna Kate. Ona nie wstydziła się wyjść do fotoreporterów w sukience która podkreślała wciąż zaokrąglony brzuszek. Ale czy to może być sexy? Ja uważam, że tak! Wyglądała pięknie i widać było, że jest szczęśliwa. To my decydujemy o naszym samopoczuciu i naszej wartości. Jeśli będziesz czuć się sexy to inni też tak będą Ciebie postrzegać.

Niestety brutalna prawda jest taka, że sporo mam zapomina o sobie przez co bardzo zaniedbuje swój wygląd i to nie jest kwestia pieniędzy. Rodzi się dziecko i trach! Wszystko się zmienia. Niektóre kobiety zapominają, że wciąż mogą wyglądać atrakcyjnie i czuć się sexy pod warunkiem , że zadbają o to. I wcale nie musimy za wzór brać tych wszystkich znanych mam i nie musimy stawać na głowie by robić się na bóstwo zaraz po urodzeniu dziecka. Dajmy sobie czas na oswojenie się z nową sytuacją. Czy zaraz po porodzie nie mamy prawa mieć dodatkowych kilogramów, zmęczonej twarzy i dresu na sobie? Czy naprawdę musimy mieć płaskie brzuchy, wkładać szpilki, sukienki, pamiętając jednocześnie o pełnym makijażu i nienagannej fryzurze? Czy tylko wtedy mamy prawo czuć się sexy? Pomijam już fakt, że pewnie większość mam celebrytek może sobie pozwolić na fryzjerów, kosmetyczki, drogie ubrania i co najważniejsze nianie do dzieci, bo przecież trzeba mieć jeszcze czas aby ten swój „sexy look” ogarnąć, ale skąd ten nasz zachwyt nad nimi się bierze? Patrzymy w lustro i przecież widzimy, że nie wyglądamy jak z okładki gazety, to dlaczego lajkujemy i komentujemy „Wow! Super, ekstra!”, „Tak promieniejesz, macierzyństwo ci służy”… No ja nie iem komu służą nieprzespane noce? Kolki? Ząbkowanie? Odpieluchowanie? Odstawianie od piersi? Robicie to z uśmiechem na twarzy? Macie wtedy czas na „sexy loox”? Pewnie, że nie!

Aby czuć się sexy wystarczy, że wciąż będziemy rozpieszczać same siebie i mimo nadmiaru obowiązków trzeba postarać się na znalezienie odrobiny czasu dla siebie. Spróbujmy znaleźć chwilę na ćwiczenia, na choć jedno wyjście, raz  miesiącu do fryzjera czy do  kosmetyczki, na znalezienie okazji by jednak ten codzienny dres zamienić na ładną sukienkę. Jest coś w tym, że czujemy się wtedy bardziej wyjątkowo. Ale przecież nie da się tak 24 na dobę! I wiecie co? Tym wszystkim gwiazdom też się to nie udaje, tylko wciska się nam kłamstwa, bo one nigdy nie pokazują się bez makijażu. Jeśli już zostaną gdzieś przypadkiem sfotografowane to wtedy jest wielkie poruszenie i ogólnonarodowe dziwienia „Jak tak można wyglądać”?!

A jak postrzegają nas mężczyźni? Czy dla nich mama może być sexy? I nie mówię tu o naszych facetach, ale nie macie wrażenie, że ktoś zwraca na Was uwagę i spogląda z zainteresowaniem, które nie słabnie nawet gdy zobaczy w pobliżu Was waszego partnera, ale znika od razu w momencie gdy wasze dziecko podbiega do Was i woła „mama”? Dlaczego mężczyźni nie boją się konkurować z innym facetem, ale na widok dziecka uciekają gdzie pieprz rośnie? A przecież my mamy jesteśmy bardziej sexy! Oto dowody:

  • Mamy większy biust! (no dobra chyba że po 2 latach przestajemy karmić piersią, to nie… ale za to 2 lata nasz dekolt rządzi ;))
  • Po porodzie mamy zdecydowanie bardziej zaokrąglone biodra. A przecież mężczyźni to lubią! Przykład? Kim Kardashian. Jakies jeszcze wątpliwości? 😉
  • Jak nikt potrafimy opatrzyć rany. Do tego przytulimy i jeszcze zaśpiewamy ulubioną piosenkę. Którego mężczyzny nie pociągają pielęgniarki? 😉
  • Temperatura 37 to dla nas stan podgorączkowy ale wiadomo, że dla mężczyzny to stan niemal agonalny. Kto lepiej zajmie się chorym, wręcz umierającym mężczyzną niż doświadczona matka, dla której nawet 39 to pestka? Ogarnie dom, zakupy, dzieci, chorego faceta i jeszcze mu do łóżka przyniesie śniadanie!
  • Jako matki mamy w sobie więcej empatii, zrozumienia i wyrozumiałości. Potrafimy słuchać nawet tych najbardziej niestworzonych historii i każdą z nich potrafimy się zachwycić. „Taaaaaką rybę złowiłem!” 😉
  • Potrafimy ekscytować się na widok nowych zabawek, a który facet tego nie potrzebuje? 😉
  • Czy gotując nie wyglądamy sexy? Lekko zmęczone, ocieramy pot ręką z czoła, próbujemy naszego dania i niechcący wtedy nasz pyszny sos spływa na nasz dekolt… Na filmach to działa! W domu też powinno 😉
  • Kobieta- matka przetrwa wszystko. Niczego się nie boi, z każdym problemem sobie poradzi. Czy taka siła nie jest sexy?

Pamiętajcie drogie mamy. Kij w oko wszystkim tym odpicowanym celebrytkom. Nie trzeba wyglądać jak one by czuć się sexy, ale pamiętajmy, że o siebie musimy dbać! Zawsze! Nie zaniedbujmy siebie i naszych partnerów. Zalotny wzrok naszego mężczyzny to najlepszy dowód na to , że wciąż jesteśmy sexy. Nie zmarnujmy tego!

A oto najlepszy dowód na to, że mama może być postrzegana jako kobieta seksowna. Strzeżcie się wszystkie! Przystojny Joseph Gordon-Levitt juz na Was czyha 😀

 https://www.facebook.com/JoeGordonLevitt/videos/vb.192551487435190/1059224357434561/?type=2&theater

Written by Anna
  • Naughtykids

    sexi bioderka, pielegniarki no i hit … uwaga… sos rozlewający się po dekoldzie, jesteśmy sexi i to jak, to połączenie samo w sobie jest sexowne 🙂

  • Powiem szczerze, że dopiero kiedy urodziłam 3 dziecko poczułam się seksi. Nie wiem czy to, że jednocześnie dobiłam do trzydziestki miało jakiś wpływ, ale naprawdę późno przyszło mi patrzenie w lustro i w stan mojej głowy z uśmiechem. Niestety, jak widzi mnie na ulicy facet z trójką dzieci, to myślę, że jedyne co mu przychodzi na myśl, to to, że mam przekichane. To niesprawiedliwe, bo jak kobieta widzi faceta z dzieckiem, to najchętniej rzuciłabym się na niego. No cóż taki los matki polki. Na szczęście mój mąż jeszcze ma ochotę się na mnie rzucić :P. Niektóre kobiety, bez dużego wysiłku są seksi, a ty jesteś tego żywym przykładem. Naturalna i nienachalna. Buziak

    • Aż nie wiem co napisać 😉 Dziękuję za tak cudowny komplement! :*

  • Nooo, z tym sosem to uwaga, żeby się nie poparzyć. 🙂 😛

  • Zawsze byłam pulchna, ale odkąd jestem mamą i mam 30kg na plusie to i tak inaczej patrzę na swoje ciało. Mam do niego respekt i akceptuje je. Trzeba było by tylko w nie zainwestować troszkę siły (umysłowej) i nie podjadać 😉

    • Akceptacja i dobre samopoczucie to podstawa! 🙂