lato

Niby proste i przyjemne słowo klucz otrzymałam w piątek, bo przecież lato kojarzy nam się głównie z miłymi chwilami, a jednak nie łatwo było mi wpaść na pomysł do dzisiejszego tematu. Postanowiłam, że opiszę to co pierwsze przyszło mi na myśl, a mianowicie… wspomnienia związane z latem.

Lato kojarzy mi się z dziecięcą beztroską i z przygodami. Jak każdy, z moich rówieśników, po zakończeniu roku szkolnego wyczekiwałam go z radością. Ile wtedy się działo! Całe dnie spędzone poza domem do późnych godzin wieczornych, podchody, zabawy w chowanego (wersja dla starszych – w piwnicach), rowerowe wycieczki do pobliskiego lasu i zjeżdżanie z góry na dół po „kocich dołach”. Cudowne dzieciństwo wypełnione radością, chwile spędzone głównie na zabawach, czas pozbawiony zmartwień i problemów z którymi każdy dorosły musiał się borykać bez względu na to czy to były wakacje czy nie. Dla dzieci, lato to czas szczęścia absolutnego.

Pamiętam dobrze siebie z tamtych czasów i naszą podwórkową ekipę. Grupa chłopców i dziewczyn w podobnym wieku. Jako dzieci – nierozłączni. Znaliśmy się tak dobrze, że wchodziliśmy do mieszkań naszych koleżanek i  kolegów jak do swoich.

Gdy wspominam tamte czasy to zaskakujące jest to jak z roku na rok zmienialiśmy się. Jak z małych dzieci wyrastaliśmy na nastolatków, jak zmieniały się na przestrzeni lat nasze relacje. Każde kolejne lato niosło za sobą coś nowego i nigdy nie było takie same jak to z roku ubiegłego.

Dorastaliśmy. Niesforne dzieci, których postrzeganie świata zdawało się być bardzo podobne – naiwne, nagle się zmieniło. Stawaliśmy się jednostkami. Kształtowały się nasze charaktery, emocje  i światopogląd. Nagle okazało się, że różnimy się tak bardzo, że nasze zainteresowania to coś więcej niż głupia zabawa w chowanego, a książki i muzyka, które określały naszą przynależność subkulturową nie były częścią świata koleżanek i kolegów. Rozmowy przy ognisku przestały się kleić, żarty przestały śmieszyć i stawaliśmy się sobie obcy. I tak z roku na rok każdego lata nasza „ekipa” zmieniała się… ktoś dochodził, ktoś odchodził.

Trudno jednoznacznie wskazać mi, którego to lata przestałam przesiadywać z nimi na tej samej ławce. Ale pamiętam , że wtedy po otrzymaniu świadectwa nie wybiegłam przed blok i nie dołączyłam do mojej grupy. Któregoś roku zaczęłam witać się z nimi, machając jedynie z daleka ręką. Być może to wtedy, tego lata właśnie skończyło się moje dzieciństwo. Tamtego lata to ja odeszłam od „ekipy z podwórka”.

I tak z dziecka przez nastolatkę do dorosłej dziewczyny… Każde lato wiązało się z okazjami do  poznawania nowych ludzi, zwiedzania ciekawych miejsc, z przygodami i oczywiście z nowymi miłościami 😉 Która z nas nie zakochiwała się latem podczas wyjazdów wakacyjnych? Ja o naturze romantycznej byłam zauroczona chyba każdego roku w kimś innym 😉

Rok temu latem zakochałam się ponownie… Poznałam miłość jakiej nie znałam, przeżyłam największą przygodę życia – zostałam mamą. Choć wspominam swoje letnie wakacje z dzieciństwa, z uśmiechem na twarzy, to od tego  momentu lato  kojarzyć będzie mi się wyłącznie z narodzinami mojej córki. Pamiętam lipiec, który ledwie przetrwałam czekając na poród i sierpień, który spędziliśmy już w trójkę. To było piękne lato! A w tym roku wakacje to czas podsumowań pierwszego roku życia Niny. Wspominamy jakim była okruszkiem i z podziwem patrzymy na to jak się zmieniła.

 Lato ubiegłego roku to był czas , w którym uczyliśmy się siebie nawzajem i wspólnego życia. Przejęci i skoncentrowani na nowej roli nie mieliśmy czasu na nic innego.

1

Na lato tego roku czekaliśmy z ogromną radością. W tym roku wszystko jest dla Niny i dla nas „pierwsze” i nowe. Pierwsze wspólne wakacje, pierwsze rowerowe wycieczki i wspólne pikniki nad jeziorem. Od tego roku lato to przede wszystkim wakacje naszej córki, a naszą rolą jest by zapewnić jej aby to był dla niej czas beztroskiej zabawy.

IMG_3447

**********

Inspiracją do dzisiejszego wpisu była Marta Tomalak – mama cudownej Hani 🙂 Tęsknię za Wami!

W każdy poniedziałek pojawi się post, którego inspiracją możecie być Wy. Wystarczy, że podrzucicie mi słowo klucz. Dzisiejszym było hasła „lato„. Szczegóły na profilu fanpage Pudełko Mamy (klik). Zapraszam!

Written by Anna
  • Uwielbiam wspominać swoje dzieciństwo… okres dorastania 🙂 I czytając Twój tekst uświadomiłam sobie, że u nas też tak było.. co rok zmieniała się „ekipa”, ktoś wyjeżdżał, przeprowadzał się, zmieniał szkołę….zmieniali się znajomi. Teraz jest stabilnie… z wieloma znajomymi kontakt powrócił odkąd stałam się mamą 🙂 dzieci zbliżają!

    • To fantastycznie, że macie kontakt. Moja „ekipa” niestety rozpadła się.

  • Bardzo dziękuję, miło mi 🙂 Pozdrawiam gorąco! :*